Zanim wybierzesz polisę, warto zrozumieć jeden z najważniejszych elementów każdej umowy ubezpieczeniowej: SUMĘ UBEZPIECZENIA. To ona decyduje o tym, ile faktycznie dostaniesz w razie szkody i czy ta kwota wystarczy na pokrycie strat. Przypomnijmy sobie raz jeszcze podział na dwa działy. Według Polskiego prawa mamy Dział I, który charakteryzuje się ubezpieczeniami na życie – czyli polisami, które chronią Ciebie i Twoją rodzinę, gdy coś złego przydarzy się Twojemu zdrowiu lub życiu. Z kolei Dział II to wszystko inne: ubezpieczenia majątku, mieszkania, samochodu, OC i wiele więcej. Muszę podkreślić, że żadna firma ubezpieczeniowa nie może działać w obu działach jednocześnie. To rozgraniczenie wpływa bezpośrednio na to, jak w każdym z tych działów wyznaczana jest suma ubezpieczenia. Skoro przypomnieliśmy sobie czym są działy to w następnym akapicie przyjrzymy się ich nieodłącznym elementom jakim jest suma ubezpieczenia.
Suma ubezpieczenia to zwyczajnie górna granica tego, ile maksymalnie wypłaci Ci ubezpieczyciel, gdy coś się stanie. Wyobraź sobie sufit – nie dostaniesz więcej, nawet jeśli Twoja strata jest wyższa. Kropka. Wspomnijmy sytuację ze września 2024 roku, kiedy to powódź nawiedziła Dolny Śląsk. Kotlina Kłodzka, Lądek-Zdrój, Głuchołazy – wiele rodzin straciło dorobek całego życia. Tylko wstępne straty w województwie dolnośląskim oszacowano na ponad 3,8 miliarda złotych. Wielu mieszkańców stanęło przed brutalną prawdą: mieli polisę, ale suma ubezpieczenia była za niska, żeby pokryć rzeczywiste straty. W większości przypadków doszło do niedowartościowania. Co mam namyśli? Niedowartościowanie, czyli niedoubezpieczenie, to sytuacja gdy suma ubezpieczenia jest za niska w porównaniu do rzeczywistej wartości tego, co ubezpieczasz. Efekt jest bolesny: ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie zmniejszone proporcjonalnie, bo zawarłeś umowę na zbyt małą kwotę. To tak zwana zasada proporcji. Przykład wprost z Dolnego Śląska: wyobraź sobie rodzinę z Lądka-Zdroju, która ubezpieczyła dom wart 500 000 zł tylko na 250 000 zł. Powódź wyrządziła szkodę za 100 000 zł. Dostali tylko 50 000 zł, bo ubezpieczyli zaledwie połowę wartości domu. Brakujące 50 000 zł musieli pokryć sami, w chwili gdy wszystko inne też było zniszczone. Po powodzi 2024 roku ubezpieczyciele zlikwidowali ponad 128 000 szkód i wypłacili łącznie ponad 1,5 miliarda złotych. Brzmi dużo, ale straty całkowite były wielokrotnie wyższe – wielu poszkodowanych nie miało polis, a inni mieli sumy ubezpieczenia stanowczo za niskie. Brzmi strasznie, rozumiem obawę. Pisząc ten artykuł chciałbym pokazać Tobie jak ważną sprawą jest ubezpieczenie i ocenienie realnej wartości mieszkania. No dobrze, ale skoro jest niedowartościowanie to jeśli przewartościujemy mieszkanie, czyli dojdzie do nadubezpieczenia. I będziemy płacić wyższą składkę, ale i tak nie dostaniesz więcej niż wynosi faktyczna wartość szkody. Ubezpieczenie nie może być sposobem na zarobek, dlatego nadwyżka nic Ci nie da.
A więc jak za to się zabrać ? W Dziale II, czyli przy ubezpieczeniu mieszkania czy domu, suma ubezpieczenia powinna odpowiadać temu, ile kosztowałoby postawienie lub odtworzenie budynku od zera. Chodzi o koszt materiałów i robocizny, nie o cenę rynkową mieszkania. Dla ruchomości takich jak meble, sprzęt AGD czy elektronika liczy się wartość rynkowa lub cena z faktury. Po powodzi 2024 roku w Kotlinie Kłodzkiej wiele osób odkryło, że ich domy były ubezpieczone na kwoty sprzed kilku lat, kiedy budowa kosztowała znacznie mniej. Materiały i robocizna przez ostatnie lata mocno podrożały, więc faktyczny koszt odbudowy znacznie przekroczył to, co stało na polisie. Różnicę musieli pokryć sami.
W Dziale I, czyli przy ubezpieczeniu na życie, suma ubezpieczenia ustala się indywidualnie. Punkt wyjścia to zazwyczaj 2-3 lata twojej pensji (twoja pensja x liczba miesięcy). Jeśli chcesz, żeby rodzina mogła normalnie funkcjonować przez kilka lat bez Twoich dochodów, realne jest wyliczenie wydatków, w tym też wszystkie zobowiązania. Ten temat wymaga spotkań, pysznej kawusi i ciasteczka. Będzie poruszany w artykułach nie jeden raz. Jest to obszar w którym stajemy przed samym sobą przeprowadzenia analizy, zrozumienia swoich potrzeb, planów, ambicji. Wyliczenie odpowiedniej sumy ma chronić realnie twoją rodzinę, kiedy Ciebie zabraknie.
Wyliczenie odpowiedniej sumy ubezpieczenia wymaga chwili rozmowy o Twojej sytuacji życiowej, zobowiązaniach i planach. Jako agent ubezpieczeniowy robię taką analizę bezpłatnie. Dlaczego i jak to u mnie działa to odsyłam Ciebie do artykułu wcześniejszego: „Dlaczego moje doradztwo jest dla Ciebie bezpłatne i jak możesz sprawdzić mnie w KNF?” Dlaczego to jest ważne? Suma ubezpieczenia to nie jest cyfra wpisana dla formalności. We wrześniu 2024 roku na Dolnym Śląsku powódź dotknęła dziesiątki tysięcy rodzin. Ci, którzy mieli odpowiednio dobrane polisy, szybciej stanęli na nogi. Ci, którzy mieli za niskie sumy ubezpieczenia albo nie mieli polis wcale, stanęli przed katastrofą finansową bez wyjścia. Zaniżona suma ubezpieczenia daje złudne poczucie bezpieczeństwa: płacisz co miesiąc składkę, ale gdy naprawdę tego potrzebujesz, ochrona okazuje się niewystarczająca. Zbliżając się do końca artykułu wspomnę jeszcze o indeksacji. Indeksacja to mechanizm, który automatycznie podwyższa sumę ubezpieczenia i składkę razem z inflacją. To czy na nią się zdecydujesz to już decyzja należy do Ciebie. Brzmi technicznie, ale sprawa jest prosta: pieniądze z czasem tracą na wartości, a koszty budowy, napraw i życia rosną. Wróćmy do Dolnego Śląska. Wiele rodzin ubezpieczyło swoje domy kilka lat temu na kwoty, które wtedy wydawały się wystarczające. Nikt nie myślał, że za kilka lat ta sama suma nie wystarczy nawet na połowę odbudowy, bo materiały budowlane i robocizna tak mocno podrożały. Dom wart w 2020 roku 400 000 zł w 2024 roku kosztuje odbudować znacznie więcej, a polisa dalej pokazuje tę samą cyfrę z dnia podpisania umowy. Więc jak to działa? Indeksacja działa tak: co roku suma ubezpieczenia rośnie o wskaźnik inflacji lub indeks branżowy. Składka rośnie proporcjonalnie, ale nie trzeba na nowo podpisywać umowy. Dzięki temu Twoja polisa zachowuje realną wartość przez cały czas jej trwania. W Dziale I, przy polisach na życie, indeksacja jest szczególnie ważna przy długoletnich umowach. Suma ubezpieczenia, którą ustalasz dziś, ma chronić rodzinę za 10, 20 albo 30 lat, kiedy koszty życia będą zupełnie inne. Pamiętasz inflację dwucyfrową nie tak dawno? Przypomnij sobie koszty życia przed i po. Brak indeksacji w takiej polisie to jeden z najczęstszych błędów, które widzę w swojej pracy.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja polisa jest indeksowana i czy działa prawidłowo – napisz, zadzwoń do mnie prywatnie. Pamiętaj jako agent ubezpieczeniowy nie pobiorę za to ani złotówki.
Źródła:
Ministerstwo Finansów, „Działalność ubezpieczeniowa i reasekuracyjna” – podział na Dział I (ubezpieczenia na życie) i Dział II (ubezpieczenia majątkowe oraz osobowe):https://www.gov.pl/web/finanse/dzialanosc-ubezpieczeniowa-i-reasekuracyjna
RMF24, „Dolny Śląsk po powodzi: 5 mld zł strat, 890 osób nie może wrócić do domów” – dane o skali strat powodziowych na Dolnym Śląsku we wrześniu 2024 r.:https://www.rmf24.pl/raporty/raport-powodz-w-polsce-2024/fakty/news-dolny-slask-po-powodzi-5-mld-zl-strat-890-osob-nie-moze-wroc,nId,7835012
Polska Agencja Prasowa, „Ile wynoszą straty po powodzi? Wojewoda dolnośląski podaje szacunkowe dane” – wstępne szacunki strat w województwie dolnośląskim po powodzi 2024 r.:https://www.rmf24.pl/raporty/raport-powodz-w-polsce-2024/fakty/news-gigantyczne-straty-po-powodzi-na-dolnym-slasku-podano-kwote,nId,7820333
Generali, „Czym jest indeksacja sumy ubezpieczenia i składki?” – wyjaśnienie mechanizmu indeksacji i jego znaczenia w ochronie przed inflacją:
https://www.generali.pl/praktyczne-generali/czym-jest-indeksacja-sumy-ubezpieczenia
Powyższe to ogólna wytyczna edukacyjna, a nie spersonalizowana rekomendacja – rzeczywista suma ubezpieczenia wymaga indywidualnej analizy.