Nie ma osoby, która by się choć przez chwile nie zetknęła z tym tematem. W dużym skrócie jesteś sam sobie grafikiem i kalendarzem. Chciałbym przestawić Tobie mój punkt widzenia. Więc jak ja to widzę? O ile ważne i istotne jest rozgraniczanie tematów zawodowych i tematów prywatnych to pod tym się podpisuję. Nie podpisuję się jednak pod formą narzucania jednostce indywidualnej sposobu jak ma to robić. Otóż wychodzę z założenia, że każdy z nas bierze sobie na barki tyle ile może. Jeśli weźmie za dużo to prędzej czy później sam ściągnie ten „ciężki plecak” i dokona reorganizacji swojego życia. Każdy z nas dochodzi do rozwidlenia i zadaje sobie pytanie: „Czy warto? Czy to wszystko ma sens? Gdzie w tym wszystkim jestem JA?” To są podstawowe pytania z którymi się większość z nas mierzy w życiu codziennym. Ważne w tym wszystkim jest cel jaki sobie obieramy idąc tą ścieżką. Być może jest teraz ciężko, jest trudno, ale jeśli widzisz w tym wyższy cel i masz wiarę w ten cel, to krótko – DROGA jest tego warta. Nie będę owijał w bawełnę. Czasem droga, którą idziesz jest samotna, nie ma zrozumienia w najbliższym otoczeniu, ale Twój cel i Twoje ambicje są ważniejsze niż zdanie innych. Doba ma 24 godziny. Wszyscy mamy tyle samo czasu. Cała magia polega na umiejętnym zorganizowaniu sobie czasoprzestrzeni. Niektórzy „Work life balance” rozumieją na zasadzie 8 godzin snu, 8 godzin aktywności zawodowej, 8 godzin relaksu. Inni 6 godzin snu, 12 godzin aktywności zawodowej, 6 godzin relaksu. A jeszcze inni nie potrzebują tego relaksu, bo stoją przed ważnym projektem w swoim życiu Są tacy, których uszczęśliwia praca i czują spełnienie. A wiecie praca wykonywana z przyjemności nie jest balastem, a wręcz przyjemnością. I to jest OK. Każdy na swój sposób rozgranicza tematy i dzieli życie dnia codziennego, potyka się i wstaje. Szczególnie kiedy znasz cel i masz wiarę. To nic i nikt nie jest w stanie pomimo trudności jakie się pojawiają Ciebie zniechęcić do wykonywania twojej pracy. Mam nadzieję, że mój obraz w jaki postrzegam rozumienie tego tematu jest dla Ciebie czytelny. Jak wiesz jestem Doradcą Finansowym, pracuje też na etacie i przede mną ostatnia prosta po tytuł magistra, mam czas na relaks. Robię to wszystkie w umiejętny zaplanowany sposób. Pewnie mam momenty, kiedy jest ciężko, ale wierzę w swój cel i idę, bo droga jest tego warta. Czy w najbliższym czasie postanowię ściągnąć plecak i dokonać reorganizacji swojego życia i priorytetów? Tak!